Jako pierwszy nadaję się peeling, który idealnie zetrze nam stary naskórek i właśnie do tego idealnie nadaje się żelowy peeling firmy lush o nazwie ATOLLO 13 (ang. RUB RUB RUB) Zawiera minerały soli morskiej, sok cytrynowy idealny dla orzeźwienia oraz cudowny zapach kwiatów pomarańczy. Był to w ogóle mój pierwszy zakup firmy Lush i jestem bardzo zadowolona bo daje cudowny efekt.
Drugim cudo-kosmetykiem jest masło shea "Rose Revolution" firmy bombcosmetics. Ma cudny różany zapach i kolor, jest bardzo gęsty (jak masło ;D), a skóra bardzo nawilżona. Moim zdaniem jego stosowanie dobre jest na noc kiedy nasze ciało jest rozgrzane po kąpieli/prysznicu i lepiej przyswaja wszelkie kosmetyki.
Na dzień natomiast polecam mleczko nawilżające do ciała od Lancome "Accord 3 Roses". Nadaje się do każdego typu skóry, dzięki niemu staje się elastyczna i ma śliczny, delikatny, rózany zapach.
Jednak kiedy bardziej chcemy podkreślić swój kolor skóry, polecam balsam do ciała firmy Lirene, który posiada jakby malutki i lekki brokat, który cudownie odbija promienie światła, więc twoja skóra jest rozświetlona, wygładzona, miękka w dotyku i podkreśli twoje naturalne piękno, a zapach jest po prostu nieziemski.
A wy macie jakieś swoje ulubione i sprawdzone przepisy na delikatną skórę? ;)




A co z postem o Twoich cudownych wakacyjnych podróżach??? ♥️♥️♥️
OdpowiedzUsuń