wtorek, 17 maja 2016

Little Palms















"Może dlatego wydaje Ci się szczęśliwy, 
ponieważ cieszę się tym co mam, a nie tęsknię za tym czego nie mam"
                                                    -Lew Tołstoj "Anna Kerenina"

niedziela, 8 maja 2016

Ulubieńcy kwietnia

Kolejny miesiąc już za nami i w związku z tym przygotowałam dla was post o ulubieńcach. Są to rzeczy, które w ostatnich tygodniach skradły moje serducho. 
Zapraszam do przeczytania ;)


Jako pierwszy jest tusz do rzęs  Maybelline Colossal Go Extreme. Zawsze byłam zwolenniczką mascar z silikonową szczoteczką, jednak na wyprzedażach w Rossmanie się przełamałam i jestem w zupełności zadowolona z efektów ponieważ rzęsy są ładnie pogrubione, ale nie sklejone i już po pierwszej, delikatnej warstwie są wyraziste i wydłużone.

Następnie mamy Maybelline, Color Tattoo, który idealnie w tym odcieniu (Creme De Nude 93) sprawdza się jako baza pod cienie. Jest lekko lepki przez co cienie się lepiej trzymają i wyrównuje koloryt naszej skóry na powiekach przez co nie ma żadnych przebarwień

Już od jakiegoś czasu szukałam dobrego bronzera, który będzie trwały i będzie miał odpowiedni kolor i nie będzie zawierał zbyt dużo ciepłych pigmentów i własnie ten o to  Delice de Poudre, Bourjois spełnia te wszystkie funkcje i jeszcze dodatkowo ma cudowny czekoladowy zapach i wygląd, który uwielbiam, zresztą jak wszystko co ma związek z czekoladą ^^

Rozświetlacz w kredce (Wibo) . Brzmi dość ciekawie dlatego też może na niego się skusiłam. Producent przeznacza go do brwi, najlepiej pod łuk brwiowy, aby wyglądały na świeże, lekko uniesione i podkreślały ich kształt. Jednak dla mnie znalazł kilka zastosowań, m.in. nad ustami 
(łuk kupidyna) i czubek nosa. Ma śliczny złoty kolor z małymi drobinkami, które naturalnie odbijają światło. Jednak jest mały problem z trwałością, ale w porównaniu ze swoją ceną to całkowicie spełnia swoje powinności.


Gumeczki do włosów Invisibobble są dość popularne i często podrabiane, jednak te oryginały mają tą fantastyczną funkcję jaką ostatnio u siebie zauważyłam, że w przeciwieństwie do zwykłych w ogóle nie kołtunią i nie wyrywają włosów co jest bardzo dużą zaletą i dzięki nim robi się dużo łatwiej "nieschludne" koczki.


Piosenki, które ostatnio cały czas chodzą mi po głowie i nie pozwalają się skupić na niczym innym m.in. matematyce... to Hailee Steinfeld - Love MyselfBig Sean - One Man Can Change The World,



Mówią, że zabawki towarzyszą nam przez całe życie i w zupełności się z tym zgodzę bo ostatnio nie mogę się oderwać od FUJIFILM Instax mini 8, który jest niesamowity.  Co prawda nie ma tysiąca ustawień, albo podglądu, aby zrobić dobre selfie jednak zdjęcia, które otrzymujemy zaraz po naciśnięciu spustu migawki mają coś takiego w sobie co ciężko jest opisać słowami. Są klimatyczne, nie zaginą w śród teraźniejszej technologii i idealnie się zmieszczą np w portfelu na pamiątkę. 

 A wy w tym miesiącu macie jakiś swoich ulubieńców?


"Najważniejsze jest nie to, aby być, ale to, w jaki sposób być"
- 'Ten jeden dzień'