Wakacje ''powoli' dobiegają końca, a ja przychodzę do was ze stylizacją prosto z kurortu morskiego na wspaniałej Sycylii. Był to wyjazd z rodzinką, więc jakoś nie specjalnie przywiązywałam uwagę do wyglądu. Z resztą, kiedy towarzyszy nam 37'C codziennie to nie mam ochoty na żadne strojenie się, jedyne co robimy to ubieramy strój kąpielowy i lecimy na plaże. Wieczorami gdy robiło się trochę chłodniej (czyt. 35'C) wrzucałam na siebie sukienkę, która była pod ręką i podążaliśmy na kolację na starym mieście. To jedna z wygodniejszych, a zarazem bardziej eleganckich stylizacji podczas naszego wypoczynku. Ciekawi jak się prezentuje? To zapraszam do oglądania!







